22.5.10

Nowy zestaw Exclusive!

Witam wszystkich.

Kilka dni temu pojawiła się informacja i zdjęcia nowego zestawu z serii Exclusive - Space Adventure 10213.



Zestaw moim zdaniem jest wspaniały. Składa się z 1204 kloców, zawiera trzy minifigurki - dwóch astronautów i jednego pracownika obsługi naziemnej. Prom kosmiczny ma długość 44 cm i 25 cm szerokości. Zbiornik zewnętrzny i rakiety pomocnicze można odczepić. Prom ma także otwieraną kabinę, do której możemy włożyć kosmonautów i otwierany luk w którym się znajduje ruchomy wysięgnik z teleskopem (prawdopodobnie jest to teleskop Hubble'a - tak mi się wydaje) oraz rozkładane podwozie.

Cóż... Ten zestaw to wielka niespodzianka. Nie było żadnych zapowiedzi na temat powstania tego typu zestawu ekskluzywnego. Moim zdaniem jest wspaniały. :-) Minifigurki mają piękne skafandry, prom kosmiczny jest bardzo dobrze odwzorowany i posiada sporo funkcji.

Szczerze mówiąc rakiety jak i sam prom bardzo przypominają te maszyny NASA: http://www.dbtechno.com/images/NASA_space_shuttle_giveaway.jpg .

Cieszę się, że LEGO pomyślało o stworzeniu takiego zestawu, ponieważ 2010 jest rokiem wycofania ze służby wszystkich promów kosmicznych NASA.

Więcej informacji i zdjęć znajdziecie państwo tutaj: http://shop.lego.com/product/?p=10213&LangId=2057&ShipTo=PL .

Pozdrawiam, Krzysztof.

9.5.10

Elegancja dziś? - cz. 1

Witam!

Dziś chciałbym Państwu przekazać informacje i moje przemyślenia na temat elegancji i eleganckich strojów. W pierwszej części zajmiemy się raczej tym drugim. Bez zbędnych ceregieli, zaczynamy:

Garnitur

Garnitur znany i lubiany. Chyba każdy miał go na sobie przynajmniej raz. Obecnie używa się go dość często - na Pierwszą Komunię Świętą, ślub, bierzmowanie, do pracy itd. Wielu starszych panów wkłada garnitur także w niedzielę i Święto Pracy. :) Myślę, że wiecie Państwo jak wygląda garnitur, a nawet jak nie, to wystarczy włączyć telewizor, a w najbliższym serwisie informacyjnym spojrzeć na któregoś polityka albo nawet prowadzącego, jednak na wszelki wypadek pokażę Państwu zdjęcie pana w klasycznym garniturze z wszystkimi niemalże możliwymi elementami:



Przejdźmy do sedna sprawy: garnitur składa się najczęściej z trzech części: spodni, marynarki i kamizelki, dwuczęściowy model pozbawiony jest tej ostatniej. Wszystkie te elementy są zazwyczaj jednakowego koloru, widuje się też kamizelki w tym samym kolorze co krawat, przez co są jednak trochę podobne do smokingu. Koszula najczęściej biała, z zawiniętym do dołu kołnierzykiem. Marynarka garnituru może być jedno- lub dwurzędowa. Do kieszonki często wkłada się chusteczkę. W klapie marynarki znajduje się otwór zwany butonierką - na specjalne okazje, np. ślub wkłada się do niego kwiatek. :) Dodatkiem jest prawie zawsze krawat. Jednak czasami można spotkać połączone garnitur i mucha.
Do garnituru zakłada się najczęściej czarne albo brązowe półbuty (mogą być lakierki) lub tylko czarne pantofle. Bardzo elegancki, a zarazem wyluzowany jest garnitur biały z białymi butami - nadaje się on na oficjalny strój na lato. Oprócz czarnych i białych, ten ubiór szyje się w każdym kolorze.
Do garnituru można zakładać różne kapelusze, ale fedora i melonik to chyba najpopularniejsze wybory.

Stresemann

Stresemann (czyt. sztrezeman), zwany też strollerem (jest pewna różnica, ale powiemy sobie o niej za chwilę) to niewątpliwie najrzadziej spotykane oficjalne ubranie. Jest on, można rzec, formą przejściową między garniturem (o którym już mówiliśmy) i żakietem (o którym powiemy za chwilę). Właściwie jest to żakiet z marynarką od garnituru.
Składa się z czarnej lub szarej marynarki, jasnoszarej kamizelki i czarnoszarych sztuczkowych (tzn. takich w prążki ;) ) spodni bez mankietów. Koszula jest biała, kołnierz pierwotnie był postawiony ze złamanymi rogami, jak we fraku, potem zaczęto używać kołnierza zawiniętego do dołu, jak w garniturze. Do stresemanna zakłada się srebrny krawat z obowiązkową spinką (ciemna muszka też jest dopuszczalna) i czarne buty (nie lakierki). Jest to strój dzienny, czyli nosi się go nie później niż 16-19. Stresemann został wprowadzony do użytku przez Gustava Stresemanna, niemieckiego kanclerza. Ujął się on za niemieckimi politykami, którzy musieli zmieniać ubranie przechodząc z biura do Reichstagu, gdzie ubierano się w żakiet.
Teraz czym się różni stresemann od strollera: stroller może mieć marynarkę jedno- lub dwurzędową, stresemann musi mieć koniecznie marynarkę jednorzędową (jeden guzik). Z tego można wywnioskować, że każdy stresemann jest strollerem, ale nie każdy stroller stresemannem. Mam nadzieję, że rozumiecie. :)
Do tego stroju najlepiej pasuje kapelusz melonik lub homburg.

Hej, jeszcze obrazek:



Żakiet

Żakiet (w Polsce nazywany również jaskółką, spotkałem się też z pojęciem "frak angielski") to najelegantszy strój dzienny.
Składa się z charakterystycznej marynarki zwanej cutawayem (do jej kieszonki wkłada się chusteczkę), czarnej lub szarej, szarej kamizelki, czarnoszarych sztuczkowych spodni, białej koszuli (może być z kołnierzem zawiniętym do dołu, wywiniętym do góry ze złamanymi rogami lub wysokim, wywiniętym do góry, odpinanym) i czarnych butów (nie lakierek). Do żakietu nosi się szary fular lub krawat. Cutaway wyróżnia się długimi, ukośnie ściętymi połami, które z tyłu sięgają kolan. Jest on zapinany na tylko jeden guzik, co jest również jego znakiem rozpoznawczym.
Żakiet bywa często mylony z frakiem i surdutem.
Odpowiedni kapelusz do żakietu to filcowy cylinder - czarny lub szary. Eleganckim dodatkiem jest też laseczka. :)

Zdjęcie (właściwie rycina):



Smoking

Smoking to elegancki strój wieczorowy (czyli można go nosić po godzinie 16, są jednak wyjątki), bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych. Zakłada się go tam na koncerty, śluby itd. :)
Składa się z marynarki jedno- lub dwurzędowej z jedwabnymi klapami (obecnie bardzo często w kształcie szalowym), spodni z pojedynczymi, czarnymi lampasami na szwach bocznych, bez mankietów, kamizelki lub pasa hiszpańskiego (brak w wypadku marynarki dwurzędowej), białej koszuli z postawionym, łamanym kołnierzykiem (jak we fraku) i muszki (w kolorze kamizelki lub pasa). Marynarka jednorzędowa ma zawsze jeden guzik, jak w żakiecie. Do smokingu zakłada się czarne buty lub czarne pantofle (mogą być lakierki). Odpowiedni kapelusz to Homburg, latem nadaje się również kanotier. Smoking nosi się w kolorach czarnym lub granatowym (Midnight blue). W cieplejsze dni zakłada się marynarkę w kolorze białym lub ecru. Specjalna koszula do smokingu ma złote guziki z czarnym środkiem, nie mogą być one zwykłe, białe. Mankiety są podwójnie zawinięte (tzw. mankiety francuskie). Czarna mucha i kamizelka/pas są obowiązkiem dyplomatów, jeśli nimi nie jesteśmy możemy założyć muszkę i kamizelkę/pas w innym kolorze.
Smoking został wynaleziony przez księcia Sutherland, który zaprezentował go podczas spotkania w Carlton Club w 1889.

Byłbym zapomniał, zdjęcie:



Surdut

Surdut to elegancki strój dzienny. Popularnie noszony był w Anglii na przełomie XIX i XX wieku, obecnie pojawia się rzadko, najczęściej podczas ślubów.
Składa się z czarnej kamizelki, surdutowej marynarki jedno- lub dwurzędowej, białej koszuli z przyczepianym, postawionym kołnierzem, fularu i sztuczkowych spodni. Później przyczepiany kołnierz zastępowano łamanym, frakowym, a fular krawatem. Do surduta jest też specjalny płaszcz, który zasłania jego poły. Buty takie jak w żakiecie. Jako kapelusz, na oficjalne okazje zakłada się czarny cylinder, a na inne Homburg lub melonik. Jak w żakiecie, często do surduta nosi się laseczkę.



Frak

Frak to najelegantszy ze strojów wieczorowych. Noszą go często dyrygenci i monarchowie na różnych uroczystościach. Niekiedy jest on używany jako strój ślubny.
Składa się z czarnej dwurzędowej marynarki frakowej o długich połach z tyłu, białej kamizelki, białej muchy, czarnych spodni z lampasami, białej koszuli z postawionym, łamanym kołnierzykiem i czarnych lakierek.
Należy wspomnieć, że frak z czarną kamizelką jest strojem dziennym. Klapy marynarki są pokryte atłasem. Marynarki nigdy nie zapinamy!
Nie należy nigdy zakładać do fraka czarnej muchy - robią to kelnerzy w eleganckich restauracjach, przez co możemy być za nich wzięci. :) Niektórzy muzycy noszą zamiast kamizelki biały pas, taki jak w smokingu, jest to według mnie dość ekstrawaganckie.
Jeśli chcemy "pójść na całość" i ubrać się tak elegancko, jak tylko się da, dodajmy do fraka czarny szapoklak (składany cylinder), białe rękawiczki, biały atłasowy szalik, czarną jedwabną pelerynę i czarną laskę z białą kulką.



Co do dodatków:

-zegarek - jeśli zakładamy zegarek na rękę, kolor paska powinien pasować do koloru garnituru. Bardziej elegancki jest jednak zegarek kieszonkowy, na tzw. dewizce, czyli złotym lub srebrnym łańcuszku. Taki zegarek wkłada się do kieszeni kamizelki, a drugi koniec dewizki mocuje się do guzika. Jeśli idziemy na jakąś oficjalną uroczystość, a nie mamy zegarka kieszonkowego, najlepiej w ogóle nie zakładać żadnego czasomierza.

-okrycie zimowe - czarny, szary lub granatowy płaszcz, najelegantszy i najodpowiedniejszy to Chesterfield. Na zimne dni może przydać się kapelusz po angielsku zwany deerstalker: taki, jak nosił Sherlock Holmes. :)

Należy też pamiętać kilka szczegółów: ostatni guzik marynarki i kamizelki zostawiamy odpięty (z wyjątkiem, rzecz jasna, kiedy jest tylko jeden guzik :) ), spodnie zawsze nosimy na szelkach, mankiety koszuli powinny wystawać ok. 1,5 cm za rękawy, itd. :) Jak macie jeszcze jakieś pytania, pytajcie mnie albo poszukajcie w Internecie. :P

Pozdrawiam, Dr

P.S. Na statystykach zauważyłem, że sporo ludzi czyta ten artykuł - zapraszam więc na jego udoskonaloną, uzupełnioną i poprawioną wersję tutaj.

P.P.S. Niektóre informacje w tym artykule są błędne bądź niewyczerpujące w całości tematu, co może wprowadzić w błąd. W artykule z linku powyżej wszystkie informacje są prawidłowe.

21.4.10

Paleta kolorów

Witam!

Użytkownik Eurobricks superkalle wpadł na genialny pomysł i zrealizował go w klockach:



MOC ten zaskoczył mnie swoją prostotą w wykonaniu, a zarazem wspaniałym pomysłem. Autor pochwalił się też posiadaniem tilesów 2x2 w rzadkich kolorach (być może była to nawet główna motywacja do stworzenia tego minimalistycznego dzieła): MaerskBlue, BrightLightBlue, SandRed, LightViolet, LightFlesh, Flesh i jeszcze kilka innych. Natomiast kafle w kolorach perłowych wyglądają dość dziwnie. Co o tym Państwo sądzą?

Pozdrawiam, Dr

13.4.10

USS Constellation 10021

Witam wszystkich.

Ostatnio udało mi się zdobyć niezwykły zestaw Lego - USS Constellation 10021. Pochodzi on z serii Legends i został wydany w 2002 roku. Bardzo mnie zainteresował od czasu gdy pierwszy raz zobaczyłem jego zdjęcie. Dlatego postanowiłem napisać recenzję na forum KMFL.

Oto on:
Model składa się z 973 klocków, jest to reedycja zestawu 398 z 1978 roku.
Zestaw zapakowany jest w mocne, ładne pudło.

Budowa przebiega sprawnie, nie jest nudna i daje wiele satysfakcji.
Tak wygląda gotowy okręt:

Cała, znacznie dłuższa recenzja z większą ilością zdjęć i dokładniejszym opisem znajduje się tu. Mam nadzieję, że się Państwu spodoba moja recenzja i zachęcę Was do zainteresowania tym unikatem. ;-)
Pozdrawiam!

(Notka autorstwa Krzysztofa, jednak musiałem ją skopiować, w wyniku czego wygląda na to, że ja ją napisałem. Przepraszam za wszelkie niedogodności ;) )

2.4.10

Białe kruki, cz. 2. - jedzenie dla minifigów

Witam! Przepraszam za opóźnienia w pracy, ale nie zawsze mogę spędzić tyle czasu na pisanie, ile należy. Spróbuję nadrobić trochę zaległości w tym tygodniu, choć pewnie mi się nie uda. :) Dziś powiemy sobie o jedzeniu dla minifigów. Ten temat jest dość obszerny, więc nie będę skupiał się na suchych danych czy cenach, lecz na moim zdaniu na temat tej czy innej części (cenę lub jakieś inne informacje podam, jeśli będzie zachodzić taka potrzeba). Zacznijmy więc:

za jedzenie dla minifigów można uznać to, co znajduje się na Bricklinku w kategorii "Food", mianowicie:

jabłko - pojawia się w kolorach: jasnozielonym, zielonym i czerwonym. Niezbyt rzadkie, kosztuje zazwyczaj poniżej dolara.

...Co nie znaczy, że nie można go dobrze wykorzystać. Co Państwu kojarzy się z jabłkami? Athosowi skojarzyła się legenda o Wilhelmie Tellu. Wybudował on bowiem taką scenkę:



Wykonanie proste, a jednak wygląda doskonale. Nie bardzo rozumiem to umieszczenie kapelusza Forestman na palu, ktoś mnie oświeci? Następnie:

banan - formalnie występuje w kolorach beżowym i żółtym, jednak do kategorii "Pożywienie" można by zaliczyć tylko tę część w tym drugim kolorze, ponieważ tanowa została użyta w zestawie 4767 z Harry'ego Pottera jako pazur smoka. Co za tym idzie, pospolita żółta część jest tania, a rzadsza droższa - kosztuje ok. dolara.

Niestety - nie znalazłem żadnej ciekawej pracy z użyciem banana. Proszę nie linkować wiadomej pracy V1, jeśli łaska. :) Kolejne pożywienie:

chleb (wg. mnie bardziej podobny do bagietki) - niewątpliwie rzadszy od jabłek czy bananów - pojawia się w 13 zestawach, i to tylko z serii Fabuland i Belville. Występuje w trzech kolorach: Earth Orange, Light Yellow i Tan. Kosztuje średnio ok. 2 dolarów. Część ta jest bardzo przydatna w budowie przede wszystkim piekarni, takich jak ta, autorstwa Hippotama:



Genialne zastosowanie kadłuba łodzi, o którym może opowiem przy innej okazji. Dobra, następny, a w sumie następne:



torty Belville - rzadkie, rzadkie, może dlatego, że pojawiają się tylko w Belville. Cena środkowego wynosi ok. 7 dolarów! W sumie wszystkie pojawiają się w 11 zestawach. Części przydatne do wszelkiego rodzaju przyjęć, bankietów, white-tie party itd.

Odnalazłem pracę z Alicji w Krainie Czarów. :) Oto ona:



Następny punkt to:

marchew - nic specjalnego, z wyjątkiem tego, że w przeciwieństwie do innych potraw wymienionych w tej notce składa się z dwóch klocków. Cena raczej nie przekracza dolara. Część ta, jak z resztą większość pożywień, ma swoje korzenie w serii Belville, a potem dopiero została przeniesiona do serii typowo minifigowych. To wyjaśnia monstrualne wymiary marchewki, która w przełożeniu na nasze wymiary ma jakieś półtora metra długości. Polski mistrz winietki, Crises, wybudował taką małą pracę, przedstawiającą krasnoludy strzegące marchwi, które usiłuje wyrwać zając:



Podoba mi się efekt światło-cienia wykorzystany przy drzewie. Następnie:

wiśnie - chyba najbardziej pospolite pożywienie Lego, w zestawach pojawiają się zazwyczaj w ilości kilku sztuk. Poza kolorami Dark Pink i czerwonym, pojawiają się również w kolorze Lime, który do wiśni lub czereśni nie pasuje. Ja uznaję je za jadalne kasztany. :) Kosztują mniej więcej 15 centów. Budowniczy, który na Brickshelfie ukrywa się pod dziwnym nickiem borda, zbudował niezłą winietkę przedstawiająca wiśnię (drzewo):



Zachęcam do przejrzenia jego galerii, podobają mi się bardzo prace Castle. Kolejny:

croissant, czyli po naszemu rogalik. Tak, croissant to specjalny rodzaj rogalika, zrobiony z ciasta francuskiego, bez nadzienia, najczęściej jedzony przez Francuzów do kawy na śniadanie, ale to nie blog kulinarny, nazwijmy to więc rogalikiem. Bardzo ciekawa i przydatna część, przydaje się nie tylko do piekarni, ale też eleganckich restauracji oraz jakichś romantycznych francuskich knajpek (najlepiej w kamieniczkach CCC). Raz widziałem też ją w użyciu jako żołądek, ale mniejsza z tym. Zostały wydane w dwóch rodzajach - bardziej spieczonym i mniej spieczonym, czyli Dark Orange i Earth Orange. Na poniższej winietce widzimy Francuza spożywającego właśnie śniadanie. Może nie jest zbyt podobny do Francuza, ale niech będzie.



Autorstwa Johŋa. Może napiszę kiedyś jakąś notkę o Francuzach, w końcu to dość elegancki naród. :)

Następne pożywienie:

na Bricklinku figuruje jako Hot Dog, ale ja nazwę to parówką. A więc parówka - dosyć przydatna część, jako że mięsny arsenał Lego nie jest zbyt pokaźny. W sumie to nic więcej nie da się na ten temat powiedzieć. Występuje w kolorach czerwonym i Flesh, czyli takim, jak skóra np. Arabów z Indiany Jonesa. Nie znalazłem żadnej ciekawej pracy z parówką, gdyby ktoś z Państwa taką widział, proszę o link. ;)

Następnie:

lody - no, jedne z rzadszych części w tej kategorii. Ta część bardzo rzadko pojawia się w jakichkolwiek MOCach, a ja przynajmniej żadnego takiego nie widziałem, gdyby ktoś jednak takową pracę znalazł, to proszę o linka. :) Klocek pojawia się w 3 kolorach - żółtym, białym i Medium Orange, z których ten ostatni pojawia się tylko w jednym zestawie, i to Belville.

Kolejna część to:

kolejne lody, jednak to jest już bardziej pospolita część, pojawia się w MOCach dość często, a co najważniejsze widuje się ją w zestawach, które nie należą do serii Belville. :) Zostały wyprodukowane w sześciu niezbyt często spotykanych kolorach, z których najrzadsze są Salmon i Light Green (po 5$). Białe jednak kosztują jedynie około 40 centów. Wpadł mi w oko jeden MOC z tym rodzajem lodów - dziwny pojazd wybudowany przez niejakiego døvera, który już chyba gdzieś wcześniej widziałem:



Ale oprócz "lodowego" zastosowania, ta część może też służyć jako, powiedzmy, para:



To jedna z moich ulubionych winietek, autorstwa 2 Much Caffeine.

Następnie:

babeczka. No cóż, nie jest to jakaś specjalnie ciekawa lub rzadka część. Kosztuje co prawda półtora dolara, co daje jej miejsce wyższe niż np. jabłko czy wiśnia, ale jakiś biały kruk to to nie jest. Rzadko pojawia się w MOCach, jak z resztą większość części Belville. Ciekawe jest za to to, że jest to po prostu kapelusz kucharza z nadrukiem.

Kolejny klocek to:

kolejne lody. Teraz są to jednak lody na patyku. Pojawiają się w sześciu kolorach, jednak rzadkie są tylko brązowe i czerwone (powyżej dolara). Nic więcej o tym nie da się powiedzieć. Spodobała mi się za to praca PipCasbara, przedstawiająca R2-D2 sprzedającego lody:



Pomysłowe wykonanie.

Nareszcie ostatni punkt:

indyk. Obowiązkowy punkt wszelkiego rodzaju biesiad i uczt. Pojawia się w dwóch kolorach: Dark Orange (który kosztuje ok. 3,30 dolara) i Earth Orange, który kosztuje aż 16 dolarów! To jest dopiero biały kruk! :) Skoro to taka legendarna część, to pojawia się ona w wielu MOCach, pokażę tu jednak jedynie jeden, który mi się wyjątkowo spodobał, autorstwa 'y:



Świetny, oryginalny pomysł, świetne, oryginalne wykonanie, cóż więcej powiedzieć? :)

To by było na tyle. Dodam jeszcze, że spróbuję napisać coś na tygodniu, jest Wielkanoc, więc pewnie będę miał trochę czasu. :)

Pozdrawiam, Dr

3.3.10

Aquazone Monorail

Witam!

Niedawno przeglądałem Eurobricks i w temacie pt. "Best Monorail" odnalazłem zdjęcie pociągu Monorail z serii Aquazone, który nigdy nie został wydany. Z tego co jest tam napisane, miał nazywać się "Sea-Tron Monorail" i został zaprojektowany około roku 1990. Zdjęcie pochodzi z magazynu Brickjournal z lata 2009, z artykułu Marka Stafforda "The Truth About SPACE!".



Po pierwsze dobór ludzików jest dość dziwny; w dolnym lewym rogu widać prawidłowego (przynajmniej dla mnie) nurka w żółtym kombinezonie, zaś na stacji widzimy dwóch czerwonych astronautów z serii Futuron, którzy pasują tutaj średnio. Reszta jest całkiem niezła - design charakterystyczny dla drugiej połowy lat 80, ale pojawia się kilka nowych elementów: podpory stacji, czerwone ćwiartki kopuły, żółte pierścienie przy samej kolejce, żółty silnik Monorail i niebieskie podpory do torów.
Nie widzimy tu całego zestawu, więc nie można określić, czy ma dużą, czy małą trasę, ale na oko można ocenić, że jest tego sporo. Fragment torów na dalszym planie jest niebieski - sugeruje to, że pociąg kursuje raz nad wodą, a raz pod nią. Najbardziej podobny jest raczej do pierwszego i klasycznego zestawu Monorail - 6990 Monorail Transport System, być może dlatego, że zostały zaprojektowane mniej więcej w tym samym czasie.



Moim zdaniem firma Lego powinna była wydać ów Aquazone Monorail, na pewno spodobałby się zarówno AFOLom, jak i młodszym konsumentom.

Pozdrawiam, Dr

13.2.10

Pałac Austerlitz

Witam wszystkich.

Niedawno użytkownik LUGPolu - Kris Kelvin, zbudował monumentalnego MOCa. Składa się z 4792 klocków i wygląda jak zestaw z serii Exclusive.

A oto on:



Co mogę powiedzieć... Jest po prostu wspaniały. ;-) Tak jak kamienice typu CCC ta konstrukcja także składa się z trzech segmentów. Najbardziej podobają mi się kwiaty w barwach narodowych Francji, elewacja budynku oraz brama z łukiem. Także pięknie prezentuje się ogrodzenie.

Więcej zdjęć w galerii Krisa znajduje się tu.