Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOCe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOCe. Pokaż wszystkie posty

8.7.11

Obrazki z wystawy - cz.2 - Gnom

Witam,

dziś chciałbym przedstawić kolejną część serii "Obrazki z wystawy". Tym razem winietka przedstawia (wg. Stasowa) "szkic przedstawiający małego gnoma, niezgrabnie biegnącego na krzywych nogach." Obraz Hartmanna, który zainspirował Musorgskiego to projekt dziadka do orzechów z wielkimi zębami.

Tu można posłuchać "Gnoma" w transkrypcji Ravela:

Muzyczny link

Oto zdjęcia:







Jak być może można zauważyć, ognisko w pieczarze gnoma jest podświetlane taką samą metodą, jak w poprzedniej winietce. Teraz jednak zmieniłem sposób aktywacji światła:









Ta scenka jest chyba nieco gorsza od poprzedniej, ale nie sądzę, że aż tak bardzo, żeby jej nie publikować. ;) Czekam na komentarze.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

3.7.11

Obrazki z wystawy - cz.1 - Promenada

Witam!

To mój pierwszy MOC, który przedstawię tutaj. Myślę, że jest dość udany. ;)

Mój MOC obrazuje pierwszą część - Promenadę - ze sławnej suity "Obrazki z wystawy" Modesta Musorgskiego. Komentarz rosyjskiego krytyka Stasowa brzmi następująco: W tym utworze Musorgski przedstawia samego siebie "przemierzającego wystawę , czasem spokojnie, czasem energicznie, aby zbliżyć się do obrazu obrazu, który zwrócił jego uwagę, a czasem poważnie, myśląc o swoim zmarłym przyjacielu". Zmarły przyjaciel to rosyjski malarz Wiktor Hartmann, którego malowidła zainspirowały Musorgskiego do skomponowania "Obrazków".

Oryginalnie utwór ten był skomponowany na fortepian, ale transkrypcja (Ravela) na orkiestrę jest chyba bardziej obrazowa, więc lepiej tu pasuje; można posłuchać tego utworu tu:

Muzyczny link

Oto zdjęcia:





Zauważcie, że obraz na wystawie to "Paryskie katakumby" Hartmanna:



:)

Oto sam Musorgski:



Przypadkowy przechodzień:



Zbliżenie na front kamienicy:



Po zbudowaniu całej winietki, zdecydowałem się umieścić w niej nieco elektryczności. :) Wziąłem więc starego battery boxa 9V, klocka z lampką i kabel i oświetliłem wystawę. :)



(To wygląda lepiej w rzeczywistości - trudno jest zrobić dobre zdjęcie, na którym widać, że coś tam się świeci.)

Światło jest włączane przy pomocy dużego czerwonego guzika z tyłu:



Mam nadzieję, że ten MOC się Państwu spodobał. Proszę o komentarze. ;) W najbliższym czasie zrobię winietki przedstawiające pozostałe dziesięć części "Obrazków z wystawy".

Pozdrawiam, Dr Kilroy

23.6.11

Winietka - pokój

Witam!

Jak już wspominałem w komentarzu do poprzedniego wpisu, zamierzam zbudować coś w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że zaprezentuję mojego własnego MOCa już w następnej notce. Postaram się wyróżnić ją od innych opisujących budowle poprzez historię budowy a także zdjęcia niewidocznych w zwykłej prezentacji elementów (jeżeli takie będą). W tej chwili jednak winietka autorstwa diidy'ego przedstawiająca pokój w starym dworze i jego właściciela:



Na uwagę zasługują niewątpliwie krzesło, podnóżek i lampka. Uwagę zwraca też ptak-trofeum na regale oraz fajka. Moim ulubionym elementem jest tu jednak właśnie regał z przegródkami wykonanymi SNOTem w bardzo ciekawy sposób. Być może wykorzystam taki patent w którymś z moich MOCy.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

30.5.11

Rashmor Castle

Witam!

Od bardzo długiego czasu nie publikowałem żadnego MOCa autorstwa członka Klubu Młodych Fanów Lego, do którego należę również i ja. Dzisiaj nareszcie nadarzyła się okazja. :) Lolino wybudował zamek - jeden z najlepszych, które widziałem, jeżeli chodzi o młodocianych budowniczych. Nie jest on w skali minifig, ale autor pracy zmierza do tego. :) Jego budowle charakteryzują się pomysłowością w wykorzystywaniu technik budowania oraz dużą szczegółowością modeli. Oto zdjęcia:









Więcej zdjęć w galerii.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

1.4.11

Komiksy Adventurers Athosa

Witam!

Dzisiaj chciałem zaprezentować Państwu komiksy o tematyce Adventurers autorstwa Stevena Bishopa, znanego również jako Athos.

Dotychczas napisał ich on cztery:

1. Johnny Thunder and the King of the Gypsies - Johnny Thunder i król cyganów - opowiada historię Eridanusa Cookego (przyjaciela Johnny'ego, "zamiennika" dra Kilroya) i jego perypetie z królem cyganów i jego córki. Tematyka może nie jest zbyt elegancka, ale jego fabuła jest ciekawa. ;) Komiks oprócz Kilroya nie zawiera też Barona von Barrona.

2. Johnny Thunder and the Poachers of Prehistory - Johnny Thunder i prehistoryczni kłusownicy - jeden z mniej interesujących, moim zdaniem. Opowiada historię kłusowników, którzy polowali na dinozaury na pewnej południowoamerykańskiej wyspie. Ich ofiarą pada również panna Pippin Read.

3. Johnny Thunder and the Cave of Terror - Johnny Thunder i jaskinia grozy - to mój ulubiony komiks. To historia o Johnnym i jego przyjaciołach i wrogach - w tym o drze Kilroyu Baronie von Barronie - szukających skarbu w jaskini, która okazała się magiczna i zarazem nawiedzona (brzmi trochę śmiesznie :) ). Warto wspomnieć, że historia ta została opublikowana w wigilię Uroczystości Wszystkich Świętych, znanej też jako Hallowe'en. ;)

4. Johnny Thunder and Blackheart's Gold - Johnny Thunder i złoto Czarnego Serca - biorą w nim udział wszyscy "klasyczni" bohaterowie, a także Eridanus Cooke. Historia opowiada o poszukiwaniu skarbu piratów wśród amazońskiej dżungli.

W przygotowaniu jest podobno także komiks pt. "Johnny Thunder and Valhalla's Stepchildren" ("Johnny Thunder i pasierbowie Valhalli") opowiadający o przygodach podróżników z wikingami, jednakże nie sądzę, że zostanie on ukończony w najbliższym czasie. ;)

Tak czy inaczej zachęcam do czytania i oglądania.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

21.1.11

Organy piszczałkowe

Witam!

Może i chciałbym napisać o organach, o tym jak działają i jak się na nich gra, jednakże nie zrobię tego, jako że to blog o Lego i nie będę go już "zaśmiecał", czy też jak może niektórzy uważają, bez cudzysłowu. ;)

Ponieważ zacząłem niedawno grać na organach, sprawdziłem na Brickshelfie, jakie są tam pozycje na ten temat. Okazało się, że jest kilka nawet ciekawych, a mianowicie modele użytkownika hidaka:



Pierwszy z nich to niewielki MOC, w zasadzie winietka, a co za tym idzie również organy w niej przedstawione są stosunkowo niewielkie. Jest to też zarazem jedyny model w skali minifig. Piszczałki zrobione są z żółtych tilesów, manuały (klawiatury) są zrobione tak, że klawisze tonowe (z reguły białe) są czarne i vice versa. Oczywiście jest to spotykane w oryginalnych instrumentach. Niestety, brak manubriów, czyli gałek uruchamiających organowe głosy.

Galeria



Kolejne organy są już większe. Klawiatury mają już zwykłą kolorystykę. Ciekawie wygląda prospekt organowy; piszczałki są pomysłowo zrobione z szarych bricków i odwróconych dachówek, wykorzystując otwory w podstawach tych drugich. Manubriów również brakuje.

Galeria



Ostatnie organy są największe i, moim zdaniem, najbardziej udane. Piszczałki są barwy żółtej, z wykorzystaniem obu technik z poprzednich prac. Klawiatury znów mają nietypową kolorystykę, są też manubria! - co prawda w niezbyt typowym miejscu, ale zawsze:



Jest też zrobiony tył; moim zdaniem wygląda nieco niechlujnie, ale tak chyba miało być:



Galeria

Teraz czekamy, aż ktoś wybuduje największe obecnie działające organy Wanamakera w Filadelfii. :)



Choć w sumie to fałszywy prospekt, prawdziwy instrument wygląda tak:





Ale zmieniam temat. :)

Pozdrawiam, Dr Kilroy

14.12.10

Domek letniskowy

Witam!

Kilka dni temu użytkownik LUGPolu - maciejer pokazał swoją niesamowitą konstrukcję, czyli domek letniskowy. Nazwa raczej niezbyt pasuje, bo jest to potężny dom...



Niesamowity budynek utrzymany w pięknej kolorystyce, w pełni wyposażone wnętrze, cztery poziomy, ogród... Czego chcieć więcej? :) Dom robi niewątpliwie imponujące wrażenie, ale "ogródek" też jest interesujący - dużo roślinności i spadki terenu dodają realizmu konstrukcji.

Oto galeria.

Pozdrawiam, Krzysztof

29.10.10

Powiększone części

Witam!

Nie pisałem sporo czasu, przepraszam za to. Dziś chciałbym pokazać Państwu MOCa, którego znalazłem na The Brothers Brick. Zbudował go Matija Grguric i przedstawia części Lego. Nic ciekawego, tak? Otóż są one nieco większe niż Państwo myślą:





Podobieństwo jest tak wielkie, że na początku nie mogłem ich odróżnić od zwykłych klocków. Interesujące jest też to, że prace te będą dostępne w sprzedaży w akcji charytatywnej Creations for Charity, o której pisałem rok temu i o której będę pisał w najbliższej przyszłości.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

10.9.10

Stacja Hogsmeade

Witam!

Przepraszam, że nie piszę, ale nie mam za bardzo pomysłów na notki. :( Aktualnie pracuję nad notką o historii Lego Space (pomysł Krzysztofa :) ).

Dziś chciałbym napisać o uroczej stacji Hogsmeade zbudowanej przez użytkownika Eurobricks matna. Nie przepadam za Harrym Potterem, ale ten MOC mnie zachwycił:





Bardzo podobają mi się drzewa.

Stacja ma też wnętrze:





Więcej zdjęć w galerii.

Pozdrawiam, Dr

19.6.10

Marvaloso Wspaniały

Witam! Przepraszam, że nie piszę zbyt często, ale myślę, że w wakacje będę produkował nieco więcej notek i liczę, że Krzysztof też będzie miał więcej czasu na pisanie. Poza tym we wtorek nabyłem, a w piątek otrzymałem 10211 Grand Emporium (szybka włoska poczta :) ), więc na pewno opublikuję coś na temat, jak już z resztą ogłaszałem.

Przejdźmy do rzeczy - DARKspawn, AFOL znany głównie z jego Castle'owych MOCy, wybudował MOC pt. "Marvaloso the Magnificent", co można by przetłumaczyć na "Marvaloso Wspaniały". Przedstawia on scenkę z przedstawienia magika:



Podoba mi się bardzo użycie skosów. Pudełko, w którym została zamknięta asystentka, też jest ciekawie wykonane. MOC wykorzystuje też magika, moją ulubioną z kolekcjonerskich minifigurek.

Pozdrawiam, Dr Kilroy

21.4.10

Paleta kolorów

Witam!

Użytkownik Eurobricks superkalle wpadł na genialny pomysł i zrealizował go w klockach:



MOC ten zaskoczył mnie swoją prostotą w wykonaniu, a zarazem wspaniałym pomysłem. Autor pochwalił się też posiadaniem tilesów 2x2 w rzadkich kolorach (być może była to nawet główna motywacja do stworzenia tego minimalistycznego dzieła): MaerskBlue, BrightLightBlue, SandRed, LightViolet, LightFlesh, Flesh i jeszcze kilka innych. Natomiast kafle w kolorach perłowych wyglądają dość dziwnie. Co o tym Państwo sądzą?

Pozdrawiam, Dr

2.4.10

Białe kruki, cz. 2. - jedzenie dla minifigów

Witam! Przepraszam za opóźnienia w pracy, ale nie zawsze mogę spędzić tyle czasu na pisanie, ile należy. Spróbuję nadrobić trochę zaległości w tym tygodniu, choć pewnie mi się nie uda. :) Dziś powiemy sobie o jedzeniu dla minifigów. Ten temat jest dość obszerny, więc nie będę skupiał się na suchych danych czy cenach, lecz na moim zdaniu na temat tej czy innej części (cenę lub jakieś inne informacje podam, jeśli będzie zachodzić taka potrzeba). Zacznijmy więc:

za jedzenie dla minifigów można uznać to, co znajduje się na Bricklinku w kategorii "Food", mianowicie:

jabłko - pojawia się w kolorach: jasnozielonym, zielonym i czerwonym. Niezbyt rzadkie, kosztuje zazwyczaj poniżej dolara.

...Co nie znaczy, że nie można go dobrze wykorzystać. Co Państwu kojarzy się z jabłkami? Athosowi skojarzyła się legenda o Wilhelmie Tellu. Wybudował on bowiem taką scenkę:



Wykonanie proste, a jednak wygląda doskonale. Nie bardzo rozumiem to umieszczenie kapelusza Forestman na palu, ktoś mnie oświeci? Następnie:

banan - formalnie występuje w kolorach beżowym i żółtym, jednak do kategorii "Pożywienie" można by zaliczyć tylko tę część w tym drugim kolorze, ponieważ tanowa została użyta w zestawie 4767 z Harry'ego Pottera jako pazur smoka. Co za tym idzie, pospolita żółta część jest tania, a rzadsza droższa - kosztuje ok. dolara.

Niestety - nie znalazłem żadnej ciekawej pracy z użyciem banana. Proszę nie linkować wiadomej pracy V1, jeśli łaska. :) Kolejne pożywienie:

chleb (wg. mnie bardziej podobny do bagietki) - niewątpliwie rzadszy od jabłek czy bananów - pojawia się w 13 zestawach, i to tylko z serii Fabuland i Belville. Występuje w trzech kolorach: Earth Orange, Light Yellow i Tan. Kosztuje średnio ok. 2 dolarów. Część ta jest bardzo przydatna w budowie przede wszystkim piekarni, takich jak ta, autorstwa Hippotama:



Genialne zastosowanie kadłuba łodzi, o którym może opowiem przy innej okazji. Dobra, następny, a w sumie następne:



torty Belville - rzadkie, rzadkie, może dlatego, że pojawiają się tylko w Belville. Cena środkowego wynosi ok. 7 dolarów! W sumie wszystkie pojawiają się w 11 zestawach. Części przydatne do wszelkiego rodzaju przyjęć, bankietów, white-tie party itd.

Odnalazłem pracę z Alicji w Krainie Czarów. :) Oto ona:



Następny punkt to:

marchew - nic specjalnego, z wyjątkiem tego, że w przeciwieństwie do innych potraw wymienionych w tej notce składa się z dwóch klocków. Cena raczej nie przekracza dolara. Część ta, jak z resztą większość pożywień, ma swoje korzenie w serii Belville, a potem dopiero została przeniesiona do serii typowo minifigowych. To wyjaśnia monstrualne wymiary marchewki, która w przełożeniu na nasze wymiary ma jakieś półtora metra długości. Polski mistrz winietki, Crises, wybudował taką małą pracę, przedstawiającą krasnoludy strzegące marchwi, które usiłuje wyrwać zając:



Podoba mi się efekt światło-cienia wykorzystany przy drzewie. Następnie:

wiśnie - chyba najbardziej pospolite pożywienie Lego, w zestawach pojawiają się zazwyczaj w ilości kilku sztuk. Poza kolorami Dark Pink i czerwonym, pojawiają się również w kolorze Lime, który do wiśni lub czereśni nie pasuje. Ja uznaję je za jadalne kasztany. :) Kosztują mniej więcej 15 centów. Budowniczy, który na Brickshelfie ukrywa się pod dziwnym nickiem borda, zbudował niezłą winietkę przedstawiająca wiśnię (drzewo):



Zachęcam do przejrzenia jego galerii, podobają mi się bardzo prace Castle. Kolejny:

croissant, czyli po naszemu rogalik. Tak, croissant to specjalny rodzaj rogalika, zrobiony z ciasta francuskiego, bez nadzienia, najczęściej jedzony przez Francuzów do kawy na śniadanie, ale to nie blog kulinarny, nazwijmy to więc rogalikiem. Bardzo ciekawa i przydatna część, przydaje się nie tylko do piekarni, ale też eleganckich restauracji oraz jakichś romantycznych francuskich knajpek (najlepiej w kamieniczkach CCC). Raz widziałem też ją w użyciu jako żołądek, ale mniejsza z tym. Zostały wydane w dwóch rodzajach - bardziej spieczonym i mniej spieczonym, czyli Dark Orange i Earth Orange. Na poniższej winietce widzimy Francuza spożywającego właśnie śniadanie. Może nie jest zbyt podobny do Francuza, ale niech będzie.



Autorstwa Johŋa. Może napiszę kiedyś jakąś notkę o Francuzach, w końcu to dość elegancki naród. :)

Następne pożywienie:

na Bricklinku figuruje jako Hot Dog, ale ja nazwę to parówką. A więc parówka - dosyć przydatna część, jako że mięsny arsenał Lego nie jest zbyt pokaźny. W sumie to nic więcej nie da się na ten temat powiedzieć. Występuje w kolorach czerwonym i Flesh, czyli takim, jak skóra np. Arabów z Indiany Jonesa. Nie znalazłem żadnej ciekawej pracy z parówką, gdyby ktoś z Państwa taką widział, proszę o link. ;)

Następnie:

lody - no, jedne z rzadszych części w tej kategorii. Ta część bardzo rzadko pojawia się w jakichkolwiek MOCach, a ja przynajmniej żadnego takiego nie widziałem, gdyby ktoś jednak takową pracę znalazł, to proszę o linka. :) Klocek pojawia się w 3 kolorach - żółtym, białym i Medium Orange, z których ten ostatni pojawia się tylko w jednym zestawie, i to Belville.

Kolejna część to:

kolejne lody, jednak to jest już bardziej pospolita część, pojawia się w MOCach dość często, a co najważniejsze widuje się ją w zestawach, które nie należą do serii Belville. :) Zostały wyprodukowane w sześciu niezbyt często spotykanych kolorach, z których najrzadsze są Salmon i Light Green (po 5$). Białe jednak kosztują jedynie około 40 centów. Wpadł mi w oko jeden MOC z tym rodzajem lodów - dziwny pojazd wybudowany przez niejakiego døvera, który już chyba gdzieś wcześniej widziałem:



Ale oprócz "lodowego" zastosowania, ta część może też służyć jako, powiedzmy, para:



To jedna z moich ulubionych winietek, autorstwa 2 Much Caffeine.

Następnie:

babeczka. No cóż, nie jest to jakaś specjalnie ciekawa lub rzadka część. Kosztuje co prawda półtora dolara, co daje jej miejsce wyższe niż np. jabłko czy wiśnia, ale jakiś biały kruk to to nie jest. Rzadko pojawia się w MOCach, jak z resztą większość części Belville. Ciekawe jest za to to, że jest to po prostu kapelusz kucharza z nadrukiem.

Kolejny klocek to:

kolejne lody. Teraz są to jednak lody na patyku. Pojawiają się w sześciu kolorach, jednak rzadkie są tylko brązowe i czerwone (powyżej dolara). Nic więcej o tym nie da się powiedzieć. Spodobała mi się za to praca PipCasbara, przedstawiająca R2-D2 sprzedającego lody:



Pomysłowe wykonanie.

Nareszcie ostatni punkt:

indyk. Obowiązkowy punkt wszelkiego rodzaju biesiad i uczt. Pojawia się w dwóch kolorach: Dark Orange (który kosztuje ok. 3,30 dolara) i Earth Orange, który kosztuje aż 16 dolarów! To jest dopiero biały kruk! :) Skoro to taka legendarna część, to pojawia się ona w wielu MOCach, pokażę tu jednak jedynie jeden, który mi się wyjątkowo spodobał, autorstwa 'y:



Świetny, oryginalny pomysł, świetne, oryginalne wykonanie, cóż więcej powiedzieć? :)

To by było na tyle. Dodam jeszcze, że spróbuję napisać coś na tygodniu, jest Wielkanoc, więc pewnie będę miał trochę czasu. :)

Pozdrawiam, Dr